-Ania?! Wejdź, proszę-wpuściłam ją do domu.
-Śniadanie zjedzone?-spytała
-Na razie nie, bo kiedy miałam zamiar wyjąć je z lodówki ty zadzwoniłaś do domu-powiedziałam
-A
no to jedz-odparła. Usiadła na krzesełku, a ja wyjęłam śniadanie.
Mmmm.... Moje ulubione naleśniki, z serem, truskawkami, cukrem pudrem i
nutką czekolady.
Kiedy
Anka to zobaczyła też miała zamiar zjeść. Wzięłam talerzyk i nałożyłam
jej dwa. Ja miałam trzy, bo mój głód był nie do pohamowania, a w lodówce
było ich tylko pięć. Nie liczyłam, ale spałaszowałyśmy naleśniki chyba w
2 minuty.
-Chcesz herbatę?-spytałam
-Poproszę-odpowiedziała
i spojrzała na mnie ślicznymi zielonymi oczyma. Miała czarne włosy,
troszeczkę za ramiona. Zawsze nakładała opaskę, chyba że miała spięte
włosy. Były naturalnie, pięknie kręcone. Z zamyślenia wyrwała mnie Ania
-Woda
się gotuje! Dziewczyno, nie słyszysz?!-krzyknęła śmiejąc się przy tym.
Zaparzyłam herbatę i czekałyśmy, aż troszkę ostygnie. Sobie posłodziłam 2
łyżeczki, jej tak samo. Poszłyśmy do ogródka. Był już pięknie
wystrojony, miał kilka dużych drzew, miejsca na posadzenie kwiatów. Po
prostu marzenie. Obejrzałam cały i poszłyśmy do salonu, gdzie
kończyłyśmy herbatę. Ktoś zapukał do drzwi. Spojrzałyśmy po sobie.
-Zapraszałaś kogoś?-spytała
-Nie skądże?-odpowiedziałam
-To otwórz.
-A możesz ty Aniu?
-Nie
Ci będzie...-wstała niechętnie, otworzyła je i.. No tak oczywiście
zaniemówiła i otworzyła buźkę widząc listonosza! Super. Podeszłam
bliżej, ale tak, żeby nie było mnie widać i usłyszałam
-Dzień dobry-powiedział to chłopak, bo nie dziewczyna.
-Wi,wi,i,ta,aaa,m-wykrztusiła w końcu z siebie, dukając.
-A
to ja chyba...przepraszam..pomyłka-powiedział niepewnie, a ja
pobiegłam, aby zobaczyć kto to był. Ale zdziwko mną siekło! To Payne!
Wybiegłam z domu
-Cześć!-krzyknęłam. On się odwrócił i mnie zobaczył. Na jego mince dało się ujrzeć uśmiech. Ania poszła szybko za mną.
-O hej. To twoja siostra?- a no taak. Wczoraj nie było z nami Anki.
-Nie to moja przyjaciółka-ledwo co się odezwałam, gdy stanęła przede mną i się przedstawiła
-Anne Sikorska, miło mi-wyszczerzyła zęby
-Liam
Payne-odpowiedział nieco zdziwion..przerażony. No cóż może i miała
świra na punkcie sławnych ludzi, to i tak była wspaniała.
Zaprosiłam chłopaka do środka.
-Niestety niczego nie mam-powiedziałam
-Ja
nie w tej sprawie-uśmiechnął się-Chcesz może poznać moich
kumpli?-Shdgjhsdkjghk....Ojej, nie wiedziałam co powiedzieć.
Wykrztusiłam samo
-Tak- no teeaaa, ciekawe tylko kiedy.
-Może być jutro o 18? Przyjadę po ciebie
-Tak
-To świetnie. To wszystko-otworzył drzwi, pomachał do nas i powiedział:
-Hej, do jutra!-i wyszedł.
-Ty farciaro, jak mogłaś mi nie powiedzieć?!-wykrzyknęła do mnie cała podniecona całym zdarzeniem.
-Nie było okazji.
-Osz
tyy!-zadzwonił jej telefon. Musiała iść do domu. W końcu przez 2
tygodnie było wolne, miała także inne plany. Pożegnałyśmy się, ona
wyszła, a ja poszłam na górę. Uruchomiłam świeżo co kupionego laptopa.
Zmieniłam wszystko na język polski i takie tam poprawki. Zainstalowałam
Skype'a i inne takie programy. W końcu zalogowałam się. Koleżanki pisały
do mnie jak się czuję, czy poznałam ludzi nowych, co zwiedziłam...Nie
będę chyba odpisywać dla każdego osobno jak jest. Postanowiłam na
facebook'u napisac na osi czasu:
-"Jest wspaniale. Z koleżanką zawsze raźniej.;d"
To
chyba powinno wystarczyć. Hmm..Która godzina? Dopiero 12. I co ja będę
robić? Miałam 10 minut do parku. Ale długo, no cóż. Nuda nie może
wygrać. Wyszłam z domu, zamknęłam drzwi i udałam się w stronę parku.
Było zimno, ale na szczęście wzięłam ze sobą skaję.
Jak
na taki dzień sporo ludzi chodziło. Po około 10 minutach doszłam do
parku. Usiadłam na ławeczkę i zaczęłam grzebać w telefonie. Znalazłam
jakąś grę, która tak mnie wciągnęła, że grałam z 2 godziny. Pomyślałam,
że pójdę do domu, gdy przy wejściu usłyszałam wołania:
-POMOCY!
_____________________________________________
No taakk. Nie mam talentu, ale przynajmniej coś. Piszcie komentarze proszę was, no... Niedługo powinien być następny rozdział.

Jej świetny;3 jeszcze w takim momencie..no wiesz!!
OdpowiedzUsuńJakby tego było mało to jeszcze z chłopakami ma sie spotkać jutro *.* dodawaj szybko kolejny, bo już nie mogę sie doczekać <3
Wspaniały, tyle się dzieje! :)
OdpowiedzUsuń