środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział: 5

Chcesz się gdzieś przejść?-spytał chłopak
-Nie wiem. Hmmm..Dobra H...
-Hazza-powiedział-mów mi Hazza-uśmiechnął się. Jedyne nad czym się zastanawiałam, to czemu nie Liam? Co to były za spojrzenia na mnie i po wyjściu z kawiarni? Co on przede mną ukrywa?
-To jak? Gdzie idziemy? Może do kina?- spojrzał wyczekująco.
-No..dobra-po mojej odpowiedzi wyglądał jak małe, szczęśliwe dziecko. Z resztą tak się zachował.
Yyyy...Złapał mnie pod rękę i ruszyliśmy. Co jakiś czas mnie zagadywał i za każdym razem, ale to za każdym musiałam się śmiać. Po prostu nie wytrzymałam. Po około 20 minutach dotarliśmy do kina. Było nawet mało ludzi, bo teraz prawie wszystkie filmy leciały. Zastanawiałam się jaki wybrać. W końcu zaprezentowałam swój wybór. Spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem, jakby chciał powiedzieć:"Tylko nie to!". Haha! Było już za późno, kupiliśmy bilety i.. popcorn,i 2 pepsi. Fundatorem "nagród" był nie kto inny niż..loczek, bo jakbym ja nie miała pieniędzy za siebie zapłacić.
Weszliśmy na salę. Było trochę ludzi. Rozsiedliśmy się wygodnie, a Harry zasnął już po 10 minucie od wejścia. Z resztą nie dziwię mu się, same durne reklamy trwające nie mniej niż 30 minut! W końcu go obudziłam, bo się zaczęło. 
-I zaczyna się...-mruknął.
-Wiesz, czasem trzeba coś urozmaicać. Jak raz do roku obejrzysz komedię romantyczną, to nic ci się nie stanie-słyszałam, że to dobry film. Miał ocenę na forach 10/10. Zamknął jadaczkę, siedział spokojnie i nie przeszkadzał.
Szczerze film mi się podobał, nie wiem jak jemu, ale chyba też, bo wyszedł szczerząc się. No taa.. O jednym zapomniałam...
-Od dzisiaj zawsze mogę z tobą chodzić na tego typu komedie romantyczne-ale dureń! Wykorzystał to! No nie...
-Niech ja cię przyłapię, albo dowiem się o tym, to nie bedzie czego zbierać!-pogroziłam palcem.
-No nie przesadzaj. Nie było źle-wygrał. Odpuściłam mu. Chodziło o to, że w tej komedii chłopak głównej bohaterki, chciał jej wywinąć kawał. Cholernie głupi kawał. Wszystkie dziewczyny na sali się przestraszyły, a ja złapałam go za rękę. W tedy czułam, że zburaczałam. Na szczęście nic nie było widać, a Harry..uścisnął leciutko moją dłoń. Właśnie o to mu chodziło...chciał mi dopiec po wpadce podczas filmu. Z resztą wszystkie inne dziewczyny się śmiały z tego. Wyszliśmy z budynku. Była 19.
-Robi się ciemno-powiedział. No taak.. Na początku lutego nie ma się co spodziewać ciepła i długiego dnia.
-Nie bój się. Jeśli o to ci chodzi to sama dojdę.
-Podprowadzę cię pod dom-odrzekł stanowczo-już nie będę się sprzeciwiać. Jak chce to niech sobie idzie. Rozmawialiśmy..tak w ogóle to o niczym. Szybko nam się zleciało, a byliśmy już u mnie pod domem.
-To tutaj-powiedziałam.
-Teraz już będę wiedział pod który dom przychodzić, kiedy zechcę iść na komedię-zaśmiał się.
-Grabisz sobie Styles, grabisz!-syknęłam.
-Dobrze uspokój się. A właśnie chcesz jutro poznać naszych kumpli?
-No tak, Liam wspominał. Jutro o 18 ma przyjechać, zgadza się?
-Oooo.. Li już wspominał...Czy o czymś nie wiem?-uśmiechnął się szyderczo.
-Styles, nie żyjesz!-i poganiałam go trochę po ulicy, a ten pokazywał dłońmi co raz to serduszko.
-Masz szczęście, że mojej mamy tu nie ma-powiedziałam zasapana.
-A mogłaby mi krzywdę zrobić?-i znowu ten jego uśmieszek...
-Tak!
-A niby co?
-Ciach, mach i nie masz języka...-ha! Nie wiedziałam, że palnę coś takiego! Ale przynajmniej się uspokoił.
-Twoja mama to żołnierz?-spytał
-Moja cierpliwość się kończy, a twój język ma coraz mniej czasu..A tak w ogóle to moja mama jest lekarzem-powiedziałam to, a on odetchnął z ulgą.
-Czyli tylko straszysz!
-Oj nie mój drogi...Skończysz na stole, pod nożem!
-'Mój drogi.' W końcu coś!-krzyknął. Mój poker face oddał wszystko, co mogłoby teraz zastąpić moje słowa. Machnęłam ręką na pożegnanie, a on jeszcze dodał:
-Moja droga!-zagotowało się we mnie. Zamknęłam drzwi za sobą. Poszłam do łazienki się umyć. To był męczący dzień. Położyłam się do łóżka i po chwili zasnęłam...
________________________________________________
Podobało się? Skomentuj.:) Widzę oglądalność rośnie. ;) Sorki za jakiekolwiek błędy.

3 komentarze:

  1. Omomomomom *.* hahha Hazza, no ja z nim nie mogę;3
    Mmmmm już się nie mogę doczekać spotkania Emilki z chłopakami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu takie krótkie?? ;dd

    OdpowiedzUsuń